101 || Tree Hill Tuesday

Nawet nie wiecie, jakie wzruszenie mnie ogarnęło, gdy włączyłam ten odcinek. Do innych zdarzało mi się powracać, ale pilot- od wielu lat figurował w mojej pamięci jako gifki i sceny na youtube. Cieszę się, że go nadrobiłam. Upewniłam się, że nasze Tree Hill Tuesday będą fascynującą przygodą.
 

O czym?
Dawno temu był sobie człowieczek o imieniu Dan Scott, który prawdopodobnie chodził na wagary, gdy miał przedmiot „wychowanie do życia w rodzinie”. Ów człowieczek zmajstrował swojej dziewczynie dziecko w klasie maturalnej, ale uznał, że nie ma czasu i ochoty na takie zabawy, więc kobietę porzucił i ruszył na studia, by wykorzystać swoje stypendium i otworzyć drzwi swojej świetlanej przyszłości. Ale, jak mówiłam, zapewne chodził na wagary, bo kolejnej dziewczynie, z którą się związał, też sprawił niespodziankę w postaci potomka. Tym razem jednak uznał, że wypada jednak wziąć odpowiedzialność, więc się ohajtał i dzieciaka wychowywał. 
Serial rozpoczyna się kilkanaście lat później, kiedy syn, którego porzucił, oraz syn, któremu „tatusiował” chodzą do jednej klasy i ładnie rzecz ujmując, nie tolerują się. Jeden opływa w luksusy,  mieszka w olbrzymiej rezydencji, drugi w małym domku z Mamą, która prowadzi skromną kawiarenkę. Ich życia są diametralnie różne, ale łączy ich jedno: obaj kochają koszykówkę. Jeden jest gwiazdą szkolnej drużyny, a drugi każdą wolną chwilę spędza z kumplami na boisku nad rzeką. 
Problem pojawia się, gdy trener szkolnej drużyny oferuje Lucasowi miejsce w zespole, co oczywiście nie podoba się jego bratu i ojcu; zresztą sam Lucas też nie jest chętny, ale gdy zostaje sprowokowany, a na horyzoncie pojawia się śliczna dziewczyna brata, zmienia zdanie.

Garść cytatów:
NARRACJA: Jest fala w uczuciach mężczyzn, która zabrana przez powódź, prowadzi do szczęścia. Ale ominięta, podróż ich życia staje się ograniczona do płycizny i nieszczęścia. Na falach takiego morza jesteśmy teraz i musimy brać to, co jest nam dane, albo stracimy, zanim zaryzykujemy. (Juliusz Cezar – William Szekspir)

NATHAN: (do Peyton) Chcesz być pizdą? Spoko. Siedź sobie w tej szafie, słuchaj lamerskiego rocka i zobaczymy się jutro.

LUCAS: Zmieniłaś fryzurę?
KAREN: Jeśli przez „zmianę” masz na myśli „przeczesałaś szczotką”, to tak.

LUCAS: Mogę Cię o coś spytać?
PEYTON: To wolny kraj.
LUCAS: Dlaczego jesteś cheerleaderką? To znaczy, nie obraź się, ale jesteś najmniej radosną osobą, jaką znam.

MOUTH: Jezus Maria, widzieliście to?! Pewnego dnia, ludzie będą pisać historie o tym bloku! Dzieci będą otrzymywać imiona na jego cześć! Argentyńskie kobiety będą płakać ze wzruszenia na myśl o nim!

WHITEY: Miło, prawda? Dużo osób lubi, jak na sali jest gwar. Ja wolę, gdy jest taka: cicha, czysta, trochę taka jak kościół. W sumie, ludzie często tu się modlą. Grałeś w koszykówkę w podstawówce. Czemu przestałeś?
LUCAS: Nie przestałem.
WHITEY: Heh, czterech gości w parku? To raczej nie jest koszykówka.
LUCAS: To co tam według Pana robimy?
WHITEY: Nie wiem. Planujecie napad na bank? Słuchaj, mam miejsce w drużynie. Profesjonalnej. To twoja życiowa szansa. Co o tym myślisz?
LUCAS: Myślę, że ludzie, którzy się tu modlą, tracą swój czas. Bóg nie ogląda sportu.

DAN: Jesteś pełen gówna.
WHITEY: To przychodzi z wiekiem, Danny, zaparcia.

PEYTON: Dlaczego mi to wszystko powiedziałeś? Przecież nawet się nie znamy.
LUCAS: Może właśnie dlatego.

KAREN: Jesteś dobrym dzieckiem, Luke. Ale czasami mam wrażenie, że przeczekujesz swoje życie, żeby mnie chronić. A tego nie chcę. Moja przeszłość nie jest twoją przyszłością, jasne?

PEYTON: Więc, o co się założyłeś?
LUCAS: Jeśli wygram, Nathan zostaje w drużynie.
PEYTON: Dlaczego?
LUCAS: Ponieważ jest to ostatnia rzecz, której on chce. I poza tym, to nie dotyczy jego.

KAREN (do Lucasa): Kochanie, jak ci minął dzień?
HALEY: Dobrze, dzięki. Znaczy. „Dobrze” jest względne, biorąc pod uwagę, że jedna trzecia świata głoduje, co nie zmienia faktu, że jestem niezdarą jak pieron. Czy mówiłam ci, jak się dzisiaj przewróciłam? Serio, potknęłam się na krawężniku, twarz w ziemię, tyłek w powietrze. Zbyt obrazowo? Sorry, już się uciszę. 

Songs to save your life:
Dashboard Confessional – Hands Down – koniecznie zapoznajcie się z tym zespołem; ich kilka piosenek należy do takich, które zmieniły moje życie. Jeśli macie ochotę na nieco nostalgiczny indie rock z początku XXI wieku, to polecam. Zresztą, w OTH często się pojawiali i większość z ich tytułów pojawi się tutaj (tylko musicie poczekać do 4 sezonu 😉 ) Jeśli interesuje Was scena, w której pojawia się Hands Down, to jest to moment, w którym Peyton jedzie w swoim słynnym samochodzie przez miasto, slucha głośnej muzyki i omal nie potrąca Lucasa. Scena znacząca! Do której pewnie też będziemy jeszcze wracać.

Jet- Are You Gonna Be My Girl – ten energetyczny kawałek na pewno znacie. Jeśli nie, to nie wiem, co robiliście ze swoim życiem przez ostatnie kilkanaście lat. Wspaniale działa jako „pierwsza piosenka po przebudzeniu”, ale przy Singstarze może sprawić nieco trudności. Kocham każdą sekundę tego kawałka.

Pete Yorn- EZ – jeśli macie ochotę na cichutką, gitarową balladkę, to piosenka finałowa odcinka będzie idealna. I nie, proszę mi nie zarzucać, że dodałam go do tej listy tylko dlatego, że nagrał płytę ze Scarlett. 

Scena odcinka:
Łzy miałam podczas sceny, która była po zakończeniu pojedynku na boisku (pewnie z powodu 9. odcinka czwartego sezonu, ale o tym innym razem). W pilocie za „scenę odcinka” uznałabym skromną, pewnie niezauważalną dla postronnych scenkę kolacji. Lucas wraca do kawiarni, Mama proponuje jego przyjaciółce, żeby do nich dołączyła, rozmawiają o minionym dniu, pojawia się książka. 
Niby nic wielkiego się nie wydarzyło, ot, trochę humoru Hales nam dostarczyła, Ale w tej subtelności była istota tego, czym jest ten serial i co jest ważne.

Ciekawostki:

– to jedyny odcinek, w którym nie pojawiła się Sophia Bush, odtwórczyni roli Brooke. O działalności Sophii wspominałam nieco  tutaj w ramach projektu Kamera, Kobieta, Akcja.
– Haley miała być grana przez zupełnie inną aktorkę i nazywać się Reagan; nawet nakręcili pilot z tamtą, ale potem pozmieniali w scenariuszu i gdy rolę dostała Bethany Joy Lenz, musieli powtórzyć scenki Lucas-Hales. Co ciekawe, nie wszystkie sceny z Reagan są wycięte, więc możecie zobaczyć ją kilka razy w odcinku.  Zresztą, na youtube możecie odnaleźć porównanie, dzięki któremu przekonacie się, jak dobra była ta zmiana.
– ciekawostka, która nie dotyczy tego odcinka, a ostatnich OTHowych wydarzeń. Wspomniana wcześniej Sophia Bush teraz jest policjantką w innym serialu i często pojawia się w różnych programach, więc wiadomka, że i o One Tree Hill ją spytają. W każdym razie, macie fragment, którym opowiada o ciekawym spotkaniu z fanami kilka lat temu. Nigdy nie jest za późno, żeby zakochać się w OTH. <3

Inspiracje:

– pierwsza inspiracja to modowe zaproszenie do zabawy z całym serialem. Tak, moda i ciocia ebi. Świat zwariował. A więc, istnieje strona treehillstyle.com, gdzie fani zebrali wszystkie stroje bohaterów, podzielili na odcinki i pokazali, gdzie można kupić takie cudeńka. Moda sprzed dekady, więc większość linków nie działa, ale wzorować się można i szukać czegoś podobnego. Sama kupiłam wielokrotnie jakieś ciuszki tylko dlatego, że „Brooke Davis takie miała”, a na mojej bucket list są wpisane buty od Niny West, właśnie przez to, że jej czółenka czy butki na obcasie najczęściej pojawiały się na stopach bohaterek.
– kojarzycie teorię Raya Oldenburga o „trzecim miejscu„? Uznał on, że życie społeczne człowieka obraca się wokół trzech stref: domu, pracy i właśnie wspomnianego trzeciego miejsca, w którym spędzamy nasz czas wolny. W One Tree Hill takim trzecim miejsce jest m.in. boisko nad rzeką. Dlaczego Wam o tym piszę? Tak na zakończenie, chciałabym, żebyście się zastanowili, czy macie takie miejsce w swoim życiu. A jeśli nie, to może warto by było coś takiego wprowadzić/stworzyć? Jak nie dla Was, to dla Waszych dzieciaków. Żeby miały miejsce, w którym czują się bezpiecznie, w którym mogą się rozwijać, w którym poznają przyjaciół, dzięki któremu będą po prostu żyć pełnią życia.

Wszystkie obrazki ukradłam z tumblrowego taga „one tree hill pilot