102 || Tree Hill Tuesday

Miejsca, których najbardziej się boisz, czyli zapraszam Was do krótkiej przypominajki dotyczącej drugiego odcinka serialu. Według stałego szablonu, pierw przypominam nieco fabułę, potem wrzucam cytaty i piosenki, które zatrzymały się w moim serduszku. A potem jeszcze szukam najlepszej sceny z odcinka (z tym zawsze mam problem) i dzielę się ciekawostkami i inspiracjami, które moglibyśmy zaczerpnąć z tych kilkudziesięciu minut. Zresztą, wiecie dokładnie, jak to wygląda, jeśli czytaliście notkę z zeszłego tygodnia.


O czym?

Lucas dołączył do drużyny. I dał ciała już podczas pierwszego meczu. Nic dziwnego, jeśli ukochany tatulek i najdroższy braciszek robią wszystko, żeby uprzykrzyć mu życie i grę. Chłopak zamierza się poddać i zrezygnować z tego wszystkiego, w co wpakował się w zeszłym odcinku.
Z kolei Peyton ma problemy ze swoim chłopakiem- znowu! Wkurza ją, nie rozumie jej, jest dla niej podły. Próbuje uciec w swoje hobby, rysowanie, ale nieśmiałość i brak wiary w swój talent, godny prawdziwego artysty, powoduje, że powątpiewa w swoją sztukę. Pełna ideałów chciałaby zmienić świat.
Poznajemy też jej przyjaciółkę- Brooke, która sprawia wrażenie bardzo zainteresowanej nowym chłopakiem z drużyny; cóż, gdyby tylko był bogaty i umiał grać…
A u dorosłych Karen (matka Lucasa) próbuje walczyć ze swoimi uczuciami do byłego faceta, który tak ją skrzywdził.

Garść cytatów:
NARRACJA: Niech nigdy nie zgaśnie płomień, który w nas płonie. Niech nie zgaszą go niedoszłe plany czy niespełnione marzenia. Niech nie umrze bohater zamieszkujący nasze dusze, niech nie zniszczy go wieczna wspinaczka na nieosiągalne szczyty. Świat, jakiego pragniesz jest możliwy. Istnieje. Jest prawdziwy. Jest możliwy. Jest twój. (Ayn Rand – Atlas Zbuntowany)

NAUCZYCIEL: Na początku  swojej kariery Hemingway był sfrustrowany. Był dobrym pisarzem, który chciał zostać wielkim pisarzem i dopiero po jakimś czasie odkrył, że mniej znaczy więcej. Peyton? Opisz Lucasa jednym słowem.
PEYTON: Żart.
NAUCZYCIEL: Okej, spokój. Dziękuję. Lucas, chcesz odpowiedzieć i opisać Peyton?
LUCAS: Samotna.

PEYTON: Ej, to są moje rysunki!
LUCAS: Nie patrzyłem.
PEYTON: To jest prywatne. Jasne? Ja nie czytam twojego pamiętnika!
LUCAS: Nie mam pamiętnika.
PEYTON: Nieee. Drogi pamiętniczku, mój tatuś mnie nie kocha. PS. Odwal się od moich rzeczy!

HALEY: Masz jakieś skutki uboczne?
LUCAS: Czego?
HALEY: Twojej amnezji.
LUCAS: O czym ty mówisz?
HALEY: Mówię, że musiałeś dostać amnezji, bo nie raczyłeś mi wspomnieć, że się dzisiaj biłeś w szkole. Wszystko w porządku, Luke?

LUCAS: Tja. Miałaś kiedyś tak, że obudziłaś się z naprawdę dobrego snu, więc próbowałaś znowu zasnąć? Albo złapałaś paskudną grypę i obiecałaś sobie, że będziesz bardziej doceniać codzienność, jak tylko wyzdrowiejesz? Tak się właśnie czuję. Po prostu chciałbym, żeby wszystko wróciło do normy.
HALEY: Z koszykówką?
LUCAS: Ze wszystkim.
PEYTON: Nieszczęścia najwidoczniej chodzą parami.
LUCAS: Co tu robisz?
PEYTON: Nie ma mnie tutaj. I nigdy nie było.
LUCAS: Wiesz, ja wrzucam po prostu do kosza i wpada. Nigdy o to nie pytam. Tak jest zawsze. PEYTON: Lub tak było…
LUCAS: Tja…
PEYTON: Słuchaj, to tylko gra. Kto się przejmuje tym, że cała szkoła, większość twoich przyjaciół i połowa miasta myślą, że jesteś do kitu?
LUCAS: Czyli naprawdę przyszłaś mnie pocieszyć..
BROOKE: Myślę czasami o przyszłości i to mnie przeraża. Ale zaraz potem myślę, że pójdę na studia, dołączę do odpowiedniego bractwa i wyjdę bogato za mąż… No, o ile nie przytyję.
PEYTON: Słuchaj, mogę cię o coś spytać?
LUCAS: Dajesz.
PEYTON: Dlaczego to zrobiłeś? Dołączyłeś do drużyny. Przecież nawet do tego nie pasujesz.
LUCAS: Dla gry, po prostu. Kocham ją.
PEYTON: Tja. Dlatego ja jestem cheerleaderką, to wszystko dla gry. Ale dlaczego nie zostałeś tutaj, na tym boisku? Dlaczego dołączyłeś do profesjonalistów?
LUCAS: Ponieważ chciałem się przekonać, czy jestem dobry.
PEYTON: Jeśli spytałbyś mnie o zdanie, powiedziałabym, że wszyscy zmarnowaliśmy całkiem dobry wieczór. Ty, ja, wszyscy na tamtej sali.
LUCAS: To dlaczego ty to robisz? Naprawdę lubisz kibicować czy co?
PEYTON: Jeśli powiem, że to lubię, będę po prostu zwykłą cheerleaderką. Jeśli powiem, że tego nienawidzę, jestem albo kłamcą albo oszustką. Tak czy siak, przegrywam.
WHITEY: Powiem ci coś. Miałem trzydzieści pięć zwycięskich sezonów, ale wiesz, przez co w nocy nie mogę spać? Nigdy nie podjąłem się trenowania drużyny uniwersyteckiej. Takie gdybanie zawsze na nas źle wpływa.
WHITEY: Nie ma co się wstydzić strachu. Jezu, wszyscy się boimy. Musisz jedynie zastanowić się, czego ty się tak naprawdę boisz, ponieważ jeśli będzie to miało już jakieś ręce i nogi, będziesz mógł to pokonać. Lub jeszcze lepiej- wykorzystać. 
LUCAS: Nie chciałem być taki jak on i bałem się, że się nim stanę, jeśli będę grać. Gdy zagrałem na tej hali, czułem, że ma on jakąś cząstkę mnie. Czegoś takiego nigdy nie miałem na boisku nad rzeką.
KAREN: Cóż, wydaje mi się, że on już nam za dużo odebrał. Wzięłam wolne, żeby zobaczyć, jak mój syn gra. Tak jak to robił, gdy kochał tę grę ponad wszystko.
PEYTON: Chciałabym narysować coś, co ma znaczenie. Wiesz, ślepą wiarę, zanikające lato lub po prostu moment jasności, prawdy. Tak jak, wtedy gdy idziesz na koncert i słuchasz jakiegoś zajebistego zespołu, na żywo, po raz pierwszy w życiu i nikt tego nie mówi, ale każdy to czuje, że ma na nowo w co wierzyć. Chciałabym narysować to uczucie. Ale nie umiem. A skoro nie mogę być w tym świetna, nie chcę tego zniszczyć. To dla mnie zbyt ważne.
LUCAS: Hej, twoja sztuka ma znaczenie. Dzięki niej tu jestem.
Songs to save your life:
Gavin DeGraw- I Don’t Wanna Be– obowiązkowo przesłuchać! Piosenka z czołóweczki, która na stałe zagościła w serduszkach fanów. PS. Jak do mnie dzwonicie, to właśnie ten kawałek rozbrzmiewa w całym pomieszczeniu.
Bosshouse- She’s Got It So Phat – parafrazując serialową Brooke, „uwielbiamy, jak Peyton ma problemy z chłopem, bo słucha takiej badassowej muzyki”. Możecie też sobie zobaczyć, czym zajmuje się grupa Bosshouse, bo prawdopodobnie wielokrotnie słyszeliście ich kawałki.

Vertical Horizon – Echo – kolejna sympatycznie brzmiąca piosenka z mądrym tekstem. W odcinku pojawiła się podczas montażu pojedynczych słów, których polecił napisać bohaterom ich nauczyciel i tego, co akurat robią.

Longview – Further – nie znam konkretnej przyczyny, dla której zamieściłam tę piosenkę tutaj. Czasami po prostu wpadam w nastrój, w którym bardzo lubię jej słuchać.

Gavin DeGraw- Belief – Jak widzicie, Gavin DeGraw dzisiaj podwójnie. Jeszcze kilka razy będą się jego piosenki pojawiały, ale tym razem skupmy się na tej, która zamykała odcinek. Wsłuchajcie się w tekst, na mnie działa niesamowicie, porusza czymś tam w środku, zwłaszcza ten wers „Tonight you arrested my mind„. Wiecie, ja nanananuję piosenki, nie potrafię zapamiętać tekstu, ale to zdanie jakoś się mnie trzyma. Może dlatego, że zarówno w tym odcinku, jak i w finałowym, pada w takich ładnych momentach?
PS. O Belief tydzień temu pisała Turkusowa Biblioteczka w notce, w której dodaje książki do muzyki i w drugą stronę. 
Scena odcinka:
Będzie osobista nuta, ale chyba najbardziej uderza mnie zawsze w tym odcinku cytat z Peyton. Ten, w którym mówi, jaką sztukę chciałaby rysować, co chciałaby zmienić, ale ponieważ wie, że nie jest w tym zajebista (ok, inaczej czuje, że taka nie jest), nie będzie tego kontynuować, bo „if I can’t be great at it then I don’t want to ruin it. It’s too important to me.” A osobista nuta, bo czuję się tak samo, jeśli chodzi o pisanie.

Ciekawostki:
– powinnam o tym wspomnieć wcześniej, ale zapomniałam. Zdjęcia powstawały głównie w Wilmington w Karolinie Północnej. To urokliwe miasteczko*, które wcześniej mogliśmy oglądać jako Capeside w Jeziorze Marzeń, ale też  w różnych innych produkcjach. Łapcie link do strony studia, gdzie chwalą się swoimi produkcjami. Kto wie, może Wasz ulubiony film był kręcony właśnie tam? Dajcie znać, jeśli tak jest.
* Miasteczko to dość niefortunne określenie zważywszy na ponad setkę tysięcy mieszkańców, ale uroku niektórym miejscówkom nie można odmówić.
– w odcinku pojawia się książka „Atlas zbuntowany”. (jeśli chcecie się o niej dowiedzieć czegoś więcej, to polecam notkę Róży z Patrz, jaki film o tym właśnie tytule- bez spoilerów!) Ale to nie jest nasza ciekawostka. Ciekawostką natomiast jest fakt, że kilka lat temu ukazała się ekranizacja pierwszej części tej powieści, a za reżyserię odpowiadał sam Paul Johansson, czyli serialowy Dan Scott. Rozumiecie aluzję? Ktoś, kto jest silnikiem serialu, odpowiadał za film o silniku świata 😉
Inspiracje:
– jak brzmiałby Wasz pornopseudonim? Bierzecie imię Waszego pierwszego zwierzątka i panieńskie nazwisko Mamy i łączycie w jedno. Nazwiska nie zdradzę, ale powiem, że moim pornoimieniem byłoby „Mora”. Nieźle!
– druga inspiracja to coś, co nazwę „he thuded her”. THUD to nazwa magazynu, który ukazywał się w Tree Hill i do którego Lucas podrzucił rysunki Peyton, gdy tej zabrakło odwagi. Może fajnym ruchem byłoby „thudnąć” tak kogoś? Wiecie, może Wasz przyjaciel ma niesamowity talent i trzeba mu pokazać, żeby to wykorzystał? Może nawet bez jego wiedzy zrobić coś, co pozwoli mu rozwinąć skrzydła? Wiecie, zgłosić na casting do Mam Talent, spisać 100 powodów, dla których powinien to robić i tak dalej. Cokolwiek, żeby działać.