ciocia ebi

Pierwszy konkurs cioci ebi

Pewnego listopadowego popołudnia (zwrot ten równie dobrze można zastąpić: zimną i ciemną nocą) doszłam do wniosku, że hasło, którym się próbuję promować może i jest zgodne z prawdą, ale marketingowo jest tak słabe, że aż boli. „Najlepsza ciocia na świecie” w wyszukiwarce odsyła do kilkuset tysięcy wyników, a  żeby dogrzebać Czytaj więcej…

Z ebi, przed
ciocia ebi

ej, a co z Twoim blogiem?

Ano nic. Tak rzuciłam się w wir obowiązków i inspiracji, że ucierpiało na tym moje stukanie literek przy komputerze. Bywa. Jutro planuję zakończenie odgruzowywania swojego pokoju, na weekend wyjeżdżam, więc jeśli miałabym składać obietnice- idą wybory, to teraz modne – dopiero cokolwiek drgnie tutaj w przyszłym tygodniu. Z drugiej strony, Czytaj więcej…

Z ebi, przed
ciocia ebi

podejmuję wyzwanie

Nie wiem, dlaczego przyszła mi ochota na pisanie. Pewnie możemy winą obarczać Fletcherów, rodzeństwo odgapiło się od żony Toma i dzieli się swoimi refleksjami w internecie w formie tekstu tym razem. Dlaczego miałabym być gorsza? Pobawię się, może coś z tego ciekawego wyjdzie. Poza tym, chciałam też w pewnym sensie Czytaj więcej…

Z ebi, przed