czarowny czytający czwartek

Czy czy czy! Czołem! Czwartek stanie się mym ulubionym dniem tygodnia. W końcu będę mogła się pochwalić tym, że umiem czytać (ok, lub tym, że kupuję książki, chcąc wyglądać mądrze. Chociaż wtedy pewnie kupowałabym ambitniejsze niż romansidła lektury) Nauczyłam się tej zacnej sztuki mając lat niewiele, leżąc w szpitalu, gdzie grono o wiele zdolniejszych ode mnie ludzi debatowało, czy mam białaczkę czy takowej nie mam. Czas pomiędzy badaniami spędzałam wśród starszych dzieciaków, które to nauczyły mnie składać literki. Family legend głosi, że pierwszym moim przeczytanym na głos wyrażeniem było „wyjście ewakuacyjne”- mój przyszły biografisto, koniecznie zanotuj sobie tę anegdotkę.
Podobnych anegdotek mam jeszcze trochę. Ukochane książki chyba można liczyć w tysiącach, dlatego nimi też będę się dzielić. Będę też podejmować próby przeczytania książek znienawidzonych, bo takie też mam na liście.

A dziś data ważna dla czytelników mojego pokolenia. W tym dniu, jedenastoletni Harry Potter dowiedział się, że jest czarodziejem, przeczytał swój list z Hogwartu i rozpoczął największą przygodę swojego życia. Siedem wspaniałych książek. Niezliczone (bo wliczam też ficki, fanarty, itd.) strony emocji, których nam dostarczył. Przygoda dzieciństwa, która zostanie na zawsze. Urodziny obchodzi też autorka. Na mojej bucket list jest gdzieś drobnym druczkiem napisane ‚spotkanie z nią’, by zwyczajnie podziękować. 

PS. Tydzień minął, a blog działa. Sukces!
PS2. blogowanie b2b: dostałam pierwsze zadanie od alniac