Dwa apele wyborcze

Nie mogę stać z boku, kiedy aż całe moje ciało krzyczy, żeby tutaj coś napisać. Właściwie, krzyczy, żeby nagrać filmik i skorzystać z moich sarenkowych oczu, żeby Was przekonać do dwóch spraw, ale na to niestety, czasu brak. Poświęćcie chwilę i przeczytajcie kilka słów ode mnie w sprawie zbliżającej się niedzieli, która- cokolwiek się wydarzy- wpłynie na kształt następnych czterech lat w Polsce. 
Mam do Was dwie prośby. Prośby, które kieruję do wszystkich, niezależnie od Waszych poglądów politycznych. 

1. Idźcie na wybory

Frazes, który słyszycie z każdej strony. A ile w nim prawdy! To od nas zależy kształt państwa, jakie wybierzemy. Jeśli w niedzielę, wybierzemy oglądanie seriali czy czytanie książek, zamiast wyjścia z domu i postawienia krzyżyka, to jak to o nas świadczy? Ignorujemy swoje podstawowe prawo i obowiązek, jakie daje nam demokratyczne państwo. 
Tak, pieprzę teraz jak inni, używam wielkich słów, a chcę jak najprościej powiedzieć zwykłe: „Hej, masz szansę coś zrobić, zrób to!” 
Bo, sorry, ale jeśli nie będzie Ci się chciało nawet ruszyć tyłka z kanapy, to morda w kubeł i nie masz prawa krytykować osób, który wybraliśmy. 
Nie wiesz, gdzie będziesz w niedzielę? Ok, ja też wyjeżdżam do Krakowa na weekend, więc prawdopodobnie nie będę głosować u siebie.
MASZ JESZCZE CZAS, żeby wystąpić o papierek, który uprawnia Cię do głosowania w każdym okręgu wyborczym- nieważne, czy to będzie miasteczko gdzieś w Bieszczadach czy wyjedziesz nad morze. Załatwienie papierka odbywa się w kilkanaście minut (jeśli robicie to stacjonarnie) – wiem, bo sama korzystałam z tej opcji przy ostatnich wyborach. Można nawet mailowo zgłosić taką chęć (ale o tym już sobie doczytajcie)

2. Nie głosujcie na mniejsze zło. 

Nie, to nie jest agitacja, żebyście głosowali na #większedobro, odcinam się od swoich poglądów. Proszę Was tylko o jedno. Jak już pójdziecie na wybory, jak już dostaniecie listę, zastanówcie się, kogo wybierzecie. I niech to nie będzie wybór na zasadzie „Ci są za mali, nie mają szans”. A co jeśli pomyśli tak kilka milionów Polaków? KAŻDY głos ma znaczenie i niech Twój będzie głosem, z którym się zgadzasz. 
Nie wiesz, na kogo głosować? Jeśli masz chwilę, poczytaj programy wyborcze partii. Sprawdź osoby z Twojej okolicy, które startują- może jest wśród nich człowiek, któremu ufasz, ale nawet nie wiesz, że kandyduje, bo omijasz plakaty szerokim łukiem? 
Jeśli nie masz chwili, znajdziesz w internecie różne kwestionariusze, ankiety, latarniki, barometry i tak dalej, które zadadzą Tobie kilka(naście) pytań i podpowiedzą Ci, do której partii Ci najbliżej- wiadomo, że to trochę droga na łatwiznę, ale w sumie, lepszy rydz niż nic. 
Po prostu, przemyśl, na kogo zagłosujesz, bo czasami mam wrażenie, że zapomina się, że nie panuje u nas ustrój dwupartyjny. 
Ok. Wylałam z siebie trochę refleksji, choć i tak za mało, ale chciałam tylko poruszyć najważniejsze dla mnie sprawy. Nie mówię Wam, na kogo macie głosować. Proszę Was jako Polka, która zamierza tutaj sobie życie, a w przeciągu najbliższych czterech lat z pewnością wiele się w tym moim życiu będzie działo, żebyście nie zignorowali tego zwyczajnego, a jednak niezwykłego dnia. 
Przepraszam Was za politykę. Wynagrodzę Wam to jutro wpisem o Targach Książki.
*grafika ilustrująca wpis ma charakter żartobliwy. Nie jest prezentacją poglądów politycznych cioci ebi, zwłaszcza, że o Olsztynie wiem niewiele, poza tym, że to piękne miasto z kilkoma świetnymi ludźmi, których miałam przywilej poznać w swoim krótkim życiu.