Gdy narzekasz na 2016…

Mój mąż mówi, że należy stawać w obronie słabszych. Internet zalewa fala wpisów o tym, że ten rok był najgorszym z możliwych. Jasne, umarło sporo wielkich nazwisk, a w polityce wyprawiają się tak szalone rzeczy, że aż trudno uwierzyć. Trwa wojna. Ale popatrzcie na to z perspektywy: ludzie umierają, a ci, których opłakujecie tak rzewnie, zapewnili sobie swoją twórczością relatywną wieczność. Polityka się zmienia i każdy może ją zmieniać. A wojna gdzieś zawsze dotyka, tylko teraz akurat jest bliżej twojego domu, więc udało ci się zauważyć. Brawo ty.
Ja wierzę w to, że w 2016 wydarzyło się wiele dobra. Mam nadzieję, że ten wpis pozwoli Wam też to dostrzec.

  • Prawdopodobnie WWF będzie zmuszone zmienić swoje logo. Dlaczego? Bo w tym roku pandzie przestały być zagrożonym gatunkiem! To wspaniała wiadomość, bo pandzia symbolizuje świat: jest grubiutka, czarna, biała i do tego Azjatka, a wszyscy ją uwielbiamy. Uważacie, że to mało? To dodajcie sobie jeszcze manaty, zielone żółwie, humbaki (wieloryby), jelenia wirgińskiego i to, że po raz pierwszy od stu lat populacja tygrysa rośnie. Ponad 180 krajów walczy w obronie zwierzaczków i widać tego efekty.
  • W Polsce odbyły się Światowe Dni Młodzieży. Oj, narzekało się przed nimi, ja sama byłam główną wątpiącą w powodzenie i sens tej imprezy, ale gdy moja mała miejscowość zmieniła się, bo pojawiły się w niej setki Kolumbijczyków, Meksykanów, trzy Chinki i wielu, wielu innych. Całe miasto się ożywiło, śpiewom i śmiechom nie było końca, wszyscy byli razem i rezonowali swoją energią tak bardzo, że aż trudno było mi w to uwierzyć. Poza tym, patrząc na imprezę w całym kraju, wydaje się, że udała się ona całkiem nieźle.
  • Musimy też porozmawiać o piłce nożnej, bo przecież to stanowi o byciu Polakiem. Pomijając prywatne sukcesy zawodników (Błaszczykowski obronił licencjat, Lewandowski zostanie tatusiem czy Krychowiak czeka na wykupienie przez Orzeł Mrzeżyno), w końcu sprawili jako drużyna, że mogliśmy być z nich dumni. Tak, możliwe, że nie wiecie tego, że czasami zdarza mi się oglądać mecze. Nie nazwałabym się pierwszym kibicem, ale czasami relacje bardzo mnie wciągną. Gdy oglądałam mecze naszej reprezentacji i porównywałam do poziomu finezji Barcelony, to mnie coś skręcało. I na tegorocznym EURO we Francji to się zmieniło. Grali dzielnie do ostatnich sekund każdego meczu, byli waleczni, odnieśli największy sukces w swojej karierze, jeśli chodzi o Mistrzostwa Europy, jakim był awans do ćwierćfinału.
    Jeśli mehacie na naszą drużynę, to zainteresujcie się chociaż, ile radości ten rok przyniósł kibicom i zawodnikom Islandii i San Marino.
  • Wydarzyły się też rzeczy ważne w kwestiach zdrowia. Pamiętacie sprzed dwóch lat Ice Bucket Challenge? Nabijaliście się z bandy oszołomów, którzy wylewają na siebie kubły zimnej wody? Czy zdajecie sobie sprawę, że poza viralową zabawą, zostały wpłacane pieniądze na konta organizacji zajmujących się ALS (stwardnienie zanikowe boczne)? W ciągu miesiąca ta amerykańska otrzymała ponad sto milionów dolarów. Dzięki temu mogli przeprowadzać i zlecać badania i w połowie tego roku udało się odkryć gen odpowiedzialny za tę paskudną chorobę. To zwiększa nadzieje na leczenie, więc następnym razem nie śmiej się z takiej akcji tylko też weź udział. To wciąż mało? No to słuchajcie.
    W 2016 zauważono spadek zachorowań na raka jelita grubego, choroby układu krążenia czy demencję w krajach rozwiniętych.
    Zmniejszyła się liczba przypadków śmierci kobiet w ciąży i przy porodzie o połowę w porównaniu do 1990 roku.
    Zakaz palenia poprawił jakość życia i zdrowie w ponad dwudziestu państwach.
    Śmiertelność dzieci w Rosji spadła o 12%.
    W Afryce średnia długość życia wzrosła o dziewięć lat od 2000 roku! Wszystko dzięki walce z malarią, HIV czy poprawie w ochronie zdrowia dzieci.
    W Tajlandii (jako pierwszemu państwu w regionie) udało się nie doprowadzić do przeniesienia wirusa HIV i innych chorób z matki na nowo narodzone dziecko.
    W Liberii pokonano wirus Ebola, czyli cała Afryka Zachodnia jest z niego „czysta”.
    Od Chile do Kanady nie uświadczycie już wirusa odry.
    Lekarze z Prokocimia (Kraków) jako pierwsi na świecie wszczepili trzylatkowi zastawkę z polimerów.
    Lekarzom z Wrocławia udało się wszczepienie sztucznie wyhodowanych naczyń krwionośnych (te opracowali Amerykanie, ale tamtejsze komisje zdrowia nie chciały ryzykować procesów i nie wyraziły zgoda na dalsze działanie) Ta współpraca międzynarodowa ma szansę uratować mnóstwo przypadków.
    A Klinika Budzik budzi!
    Z każdym rokiem ludzkość jest po prostu zdrowsza, choć może na co dzień tego nie widzimy. Żyjemy dłużej i potrafimy walczyć z chorobami, które zbierały ogromne żniwo. Chociażby w takim 1665 dżuma pochłaniała średnio sześć tysięcy ludzi tygodniowo.
  • Kolejna cudowna rzecz tego roku to coś, co szczególnie mnie cieszy. 93% dzieciaków na świecie nauczyło się czytać i pisać. To największy wynik w tej dziedzinie w historii. Powoli wyrównuje się też liczba dziewczynek i chłopców w szkołach.
  • Głód na świecie jest na najniższym poziomie od dwudziestu pięciu lat. Jest szansa na to, że będzie jeszcze lepiej.
  • Liczba ludzi pozbawionych dostępu do świeżej wody pitnej spadła do mniej niż 700 milionów. Tylko trzy państwa na świecie mają ten dostęp mniejszy niż 50% (jeszcze kilkanaście lat temu było tych państw siedem razy więcej)
  • W 1990 we Wschodniej Azji ponad 60% społeczeństwa żyło w skrajnej biedzie. Jaki jest ten wynik w tym roku? 3,5%!
  • Chiński rząd nie zezwala na tworzenie nowych kopalń, skupiając swoją energię (good pun!) na odnawialnych źródłach. Zresztą coraz więcej państw stara się wybierać taki sposób na pozyskiwanie mocy. Każdego dnia instalowano panele solarne.
  • Szwedzi testują sześciogodzinne dni pracy, które mają zwiększyć szczęście i komfort pracowników, a co za tym idzie wydajność.
  • Hamilton (musical) otrzymał aż jedenaście nagród Tony! Dla porównania mój ukochany RENT tylko cztery. Jeszcze nie poznałam tych piosenek i historii, czekam na odpowiednią możliwość, ale skoro trafiło się tyle nagród i tyle zachwyconych opinii zwykłych szarych widzów, to jest to coś, co na długo zostanie w moim serduchu. Mam nadzieję.
  • Literacką nagrodę Nobla zdobył muzyk. To wspaniały dodatek do jego Grammy, Oscara czy Pulitzera. Warto też wspomnieć, że nie jest on takim zwyczajnym muzykiem.
  • W kinach ukazały się Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Powróciliśmy do świata J.K.Rowling w zupełnie innej formie niż dotychczas. Ze współczesnej, brytyjskiej szkoły magii przenieśliśmy się do Nowego Jorku lat 20-tych. To była wspaniała przygoda i cieszę się, że to było dopiero pierwsze spotkanie z Newtem Skamanderem i jego towarzyszami. Czeka nas jeszcze takich cztery!
  • Mamy nowe Gilmorki. Netflix ciągle produkuje seriale i filmy (dzisiaj obejrzałam cudowne Fundamentals of caring!), a w tym roku pomógł nam wrócić do Stars Hollow po prawie dziesięciu latach. Jeszcze nie wszyscy dotarli do ostatecznego wniosku, czy się im podobało, ale sam powrót do tego uroczego miasteczka wart był oczekiwania.
  • Justin Timberlake wystąpił na Eurowizji!
  • Anita Włodarczyk jest królową lekkoatletyki. W tym roku swoim rzutem na olimpiadzie pobiła nawet wynik w tej samej konkurencji u drugiej płci.
  • Adam Beyer i Ida Engberg wzięli ślub!
  • Leonardo DiCaprio zdobył Oscara.
  • A Tatiana Maslany nagrodę Emmy. Serio, ona jest boska. Jak jeszcze nie widzieliście Orphan Black, koniecznie. Jak nie dla fabuły, to dla tej aktorki.
  • Wydano niesamowite książki i nagrano wspaniałe piosenki.
  • Każdego dnia ktoś się zakochuje.
     

Gwarantuję Wam, że jeśli przyjrzycie się swoim prywatnym sprawom też znajdzie wiele dobra. Ja w tym roku spełniłam swoje marzenie i wyszłam za mojego najlepszego przyjaciela. Minęło dziesięć lat od pewnego, niespodziewanego wydarzenia, które ukształtowało całe moje życie. No i mam Felę.

Nadal narzekasz na 2016?
Chcesz, żeby 2017 był lepszy?
Zacznij działać, a nie pisać kolejnego tweeta o tym, jak paskudnie się losy świata układają. One też zależą od Ciebie, więc bierz się do roboty.

Inspirację czerpałam m.in. stąd