Konkurs z „Bluszczem”!

Od dziś na moim profilu na Facebooku trwa konkurs, w którym możecie wygrać powieść Anny H. Niemczynow „Bluszcz”. Książka była bohaterką jednego z wakacyjnych Czytających Czwartków, więc jeżeli oglądaliście uważnie, wiecie, że warto wziąć udział. 

Wystarczy odpowiedzieć na pytanie „Jaka roślina znalazłaby się w tytule książki o Twoim życiu i dlaczego?” w komentarzu do grafiki konkursowej.  Tam też są zamieszczone wszystkie zasady. Nie mogę się doczekać tych wszystkich inspirujących odpowiedzi. Pytanie może wydawać się skomplikowane, ale na refleksję i wybranie odpowiedniej przedstawicielki flory macie aż dwa tygodnie. 

A jaka roślina znalazłaby się w książce o mnie?

Może lipa, która stała przy moim oknie w dzieciństwie? Może wrzos, który kupiłam w supermarkecie zaraz po tym, jak mój przyszły małżonek mi się oświadczył, żebyśmy mieli trwałą pamiątkę? Wprawdzie nie okazała się taka trwała, bo nie przeżyła niefortunnego spotkania z kosiarką. Może słonecznik, który wydaje mi się pasować do mojego charakteru? Może paprotka tak stereotypowo wiążąca się z moim wymarzonym miejscem pracy?

Przyznam się szczerze, że samo zastanawianie się nad tym pobudza do wędrówek po swoich wspomnieniach i osobowości, więc życzę wam wspaniałych, roślinnych podróży. Bierzcie udział! 

WYNIKI

Spośród nadesłanych odpowiedzi ta spodobała mi się najbardziej:

Dorota F.:  Myślę, że byłby to chaber. To pospolita roślina, przez niektórych uznana wręcz za chwast, rośnie zazwyczaj w zbożu lub na łące wśród innych kwiatów polnych. Delikatna i nie rzucająca się w oczy, niewymagająca, potrzebuje tylko trochę słońca do życia. Dlaczego ta roślina pasuje do mnie? Wieś to moje środowisko naturalne, wśród zieleni najlepiej odpoczywam, łąki i łany zbóż są obecne dookoła. Potrzeba poczucia bezpieczeństwa i opieki jest dla mnie bardzo ważna, zapewnia mi ją mąż i rodzina – tak jak chabrom dają wysokie źdźbła zbóż. Nie lubię wyróżniać się z tłumu ani podejmować zbyt ryzykownych wyzwań, w każdej sytuacji szukam zagrożeń, niczym chaber, który chowa się w tych wysokich zbożach i faluje na wietrze w rytm wraz z innymi.