Nowa strona internetowa

Połowa sierpnia za nami, mój detoks od mediów społecznościowych trwa w najlepsze. To powinno znaczyć, że powieść numer dwa jest już w stanie zaawansowanym. Niestety, nie mam dla siebie i potencjalnych czytelników dobrych informacji. Tak bardzo jestem przyzwyczajona do udawania, że piszę książkę, że wyjście z tej strefy komfortu okazuje się trudniejsze niż myślałam.

Oczywiście, nie jest tak, że nic nie robię. Powoli rozkręcam swoją stronę internetową: ebimielczarek.pl  Na niej znajdą się wszystkie informacje, które powinny się znaleźć na takiej autorskiej stronie. Jeszcze nie wiem, jakie to będą informacje, ale wszystko w swoim czasie.

Może się okazać, że zostanę z tylko jedną książką na koncie, ale niezbyt podoba mi się ta wizja. Za bardzo rozkochałam się w widoku wydrukowanego utworu, który swój początek miał, gdy przyłożyłam mój zaczarowany długopis do kartki papieru.