O co uśmiechnę się do świętego Mikołaja?

Dzisiaj pewien radosny pan w czerwonym wdzianku wynagrodzi mi i tysiącom dzieciaków na świecie to, że byliśmy w tym roku bardziej grzeczni niż nie. Pomyślałam, że mu pomogę jeszcze bardziej i stworzę listę rzeczy, które mi się po cichutku marzą. Poza tym, może Was zainspiruje to do tworzenia prezentów dla najbliższych. 

1. DIXIT (to właściwie spokojnie może służyć za punkty 1-6)
2. Olimpijscy Herosi Riordana- wypadałoby w końcu przeczytać ostatni tom!
3. Jeśli Mikołaj obrabuje bank lub wygra w totka, to chyba chciałabym Kochane Kłopoty na DVD. Uwielbiałam ten serial, ale wiem, że nigdy nie obejrzałam całości.
4. Kolorowanka Harry Potter, która pewnie i tak siedziałaby na półce nieruszana, bo raczej nie lubię kolorować.
5. Jest też rzecz, którą chciałabym dostać, ale już nie od Mikołaja, tylko półmęża. Marzą mi się domowe konfitury lub dżem (właściwie, nie wiem, jaka między nimi różnica poza tym, że langusta zamienia owoce morza na to drugie )
6. Zbędny gadżet do kuchni- wiecie, w stylu maszyny do donutów lub robienia waty cukrowej. Korzystałoby się z tego raz na ruski rok, ale jakoś lubię chomikować takie rzeczy.
7. Piżamka i skarpetki to rzeczy, które zawsze chętnie przyjmę.
8. Cokolwiek z Disney Store, choć tamtejsze ceny są idealnym podsumowaniem stwierdzenia, że marzenia kosztują

A co znajduje się na Waszych listach?

PS. Poprzednie wpisy i filmiki z okazji „ebiXmas” znajdziecie tutaj
Do jutra!