Podsumowanie kwietnia 2015

Opublikowane przez ebi w dniu

Wiecie, że podsumowanie poprzedniego roku ma jedną z największych liczby odwiedzin na moim blogu? Niby tylko rzucam tam linkami i w wielkim zarysie wspominam swoje przygody, a i tak wzbudza to zainteresowanie. Dlatego uznałam, że powinnam może robić coś podobnego co miesiąc, żebyście mieli łatwy dostęp do większości moich notek czy filmików. 

Zacznijmy od tego, że przepraszam Was, że w tym tygodniu wzięłam sobie urlop od nagrywania i pisania. Zajmowałam się po prostu życiem w pięknym tego słowa znaczeniu i nie miałam czasu, żeby zostawiać swój ślad w internetach. Postaram się w najbliższych dniach mniej żyć ;D 
Kwietniowe filmiki z cyklu „Czytający Czwartek”
Początek miesiąca przywitaliśmy trzecią częścią przygód autorki jednego z najsłynniejszych fikcyjnych dzienników. Książka jest w porządku, ale tylko tyle. Wydaje mi się, że o wiele lepsza byłaby, gdybyśmy się przypatrywali problemom małżeńskim Marka i Bridget, ale najwidoczniej pisarki i scenarzystki lubią uśmiercać miłości życia (Shonda, jak mogłaś?! Znowu! ) Mimo to, Bridget jest bardzo bridgetowa, więc jeśli za nią tęsknicie, możecie się zapoznać z jej nowymi perypetiami i uroczymi dzieciaczkami. 
Tydzień później opowiedziałam Wam kilka słów o powieści Audrey Niffenegger, która rozgrywa się w malowniczym Londynie i każe nam zastanowić się nad tym, czym właściwie jest miłość. Czy to, że miłość jest nieśmiertelna jest dobre? Czy to, że miłość uzależnia nie jest dla nas torturą? A może takie uzależnienie to jedyny ratunek dla naszego marnego życia? Jeśli znacie „Żonę podróżnika w czasie”, nie będziecie rozczarowani, choć tamta pierwsza historia jej pióra bardziej uderzyła w moje osobiste struny. 
Dzień po moich urodzinach świętowałam pierwszą niepowieścią w cyklu. Lena Dunham zabiera nas do swojego życia i dzieli się przygodami, których doświadczyć może nawet każda z nas. Możecie zobaczyć filmik ponownie, bo NIKT nie pochwalił moich przepięknych kolczyków, więc podejrzewam, że oglądaliście nieuważnie. 
Ostatni filmik w tym miesiącu (ach, życie <3 ) to spotkanie z p. Moniką Szwają. Wybrałam powieść z półki i o niej mówiłam. Nie żałuję, że wybór padł na tą, choć pewnie, gdybym miała akurat „Zupę z ryby fugu” moja ręka sięgnęłaby po ten tytuł- opowiada o bardzo aktualnym problemie, dlatego polecam. Filmik ten był o tyle ważny, że zainspirował mnie do pewnej rzeczy, o której piszę kilka wersów poniżej. 
Pomysł #1
W filmiku na temat „Matki wszystkich lalek” rzuciłam pomysłem, żeby przygotować jakiś instruktaż dla tych, którzy nie znają twórczości autorki, a chcieliby poznać. Powstał quiz, który pozwoli Wam odpowiedzieć na pytanie, jaką książkę powinniście przeczytać. Myślę, że się Wam spodoba. Bo przecież uwielbiamy wypełniać quiziki, prawda? ;D
Tak czy siak, notka ta sprawiła, że zaczęłam się zastanawiać, czy nie powinnam pisać też o innych książkach. Wiecie, vlog to wciąż punkt wyjściowy, ale notka z szerszym omówieniem czy ciekawostkami stanowiłaby pewne uzupełnienie. Chcielibyście czegoś takiego?
#TreeHillTuesday
To rzecz, z której jestem zadowolona. Moja wymówka dla ponownego obejrzenia serialu stała się pretekstem do stworzenia czegoś, co pozwoli tym, którzy nie mają czasu lub ochoty oglądać na zapoznanie się z tym, co tak bardzo pokochałam. Spis wszystkich notek znajduje się tutaj i zamierzam go regularnie aktualizować. 
Mam nadzieję, że uda mi się opisać wszystkie odcinki; czasami pojawią się opóźnienia, ale chciałabym, żeby kolejne trzy lata wypełniała miłość do One Tree Hill. 
Pomysł #2
Grywam w planszówki. Pewnie o tym wiecie, bo wspominałam o tym raz, dwa lub tysiąc. Ostatnio zadeklarowałam komuś prywatnie, że nakręcę tutorial, jak grać w Kolejkę. I tu pojawił się kolejny pomysł i moja kolejna propozycja dla Was. Chcielibyście, żebym wprowadziła nowy cykl filmików (tytuł roboczy: Planszowy Piątek ;DDD ), w którym pokazywałabym mechanikę różnych, fajnych według mnie gier? 
Prywata
Pewnie powinnam Wam opisać, jak minął mój miesiąc prywatnie. Niestety, nie nadaję się na blogerkę lajfstajlową, więc mogę tylko w kilku słowach opisać, że był to dobry okres, dużo emocji, wydarzeń, niespodzianek i uśmiechów. Cyferka, która się zmieniła, gdy mówię o swoim wieku, nie sprawiła, że nagle pojawiły się zmarszczki i siwe włosy. Czy sprawiła, że coś się pojawiło nowego w głowie? Być może. Ale to raczej głównie wydarzenia wokół czy na świecie, sprawiły, że zdałam sobie sprawę, jak cenne jest moje życie i mam zamiar wykorzystać je najpełniej, o czym pewnie tutaj nie przeczytacie, bo “They say it’s the good girls who keep diaries. The bad girls never have the time. Me, I just wanna live a life I’m gonna remember even if I don’t write it down.” 😉
Kategorie: podsumowanievlog