podsumowanie roku || Twelve days of #blogmas

Będę Waszym całym światem w tej notce, bo… bo właściwie czemu nie? Jest Sylwester, mam prawo do egocentryzmu (jakby mi przeszkadzał każdy inny dzień roku ;D ) i postanowiłam sobie podsumować, co się wydarzyło przez ostatnie dwanaście miesięcy. Dobra, wiadomo, że takie listy powinno się robić na bieżąco, bo pamięć ulotna, ale coś tam zawsze uda się wypisać. Jeśli o czymś ważnym, według Was, zapomniałam, poprawcie mnie!
  • Styczeń
Rok 2014 przywitała chorobą- jedną sama sobie zamówiłam, druga się przypałętała. Rok później też jestem chora. Może to znak? Jeszcze nie wiem, co oznacza, ale jeśli za 365 dni będzie podobnie, zacznę się martwić.

Zrealizowałam swoje wszystkie postanowienia z ubiegłego roku, więc w 2014 sobie od tego odpoczywałam. Ot, taki płodozmian.

  • Luty
Paaaaaaaryż <3 Omój! Marzyłam o wycieczce do Paryża, odkąd małą dziewczynką będąc, postanowiłam sobie, że jak się kiedyś zakocham, to tam pojadę z tą osobą. Dzięki tanim biletom lotniczym mogliśmy spędzić weekend w Paryżu, ciągle czuję niedosyt, więc mam nadzieję, że tam wrócę. (Wcale nie myślę obsesyjnie o tamtym sklepie! ) Jeśli chcecie, chętnie podzielę się swoimi refleksjami w notce „Jak zaliczyć Paryż w dwa dni”, ale to musicie dać znać.

Luty jeszcze przyniósł kilka ważnych wydarzeń, dzięki którym mam śliczne zdjęcia w albumie, ale to nie nadaje się na blogowe łamy.

  • Marzec
Lubię marzec.
Lubię, bo przyroda budzi się wtedy do życia,
Lubię, bo ożywają też inne rzeczy. Takie, które co roku będę sobie wspominać po cichutku.
  • Kwiecień
Za bardzo w mojej pamięci odcisnęło się bycie Molly Ringwald z „Szesnastu świeczek”, dlatego nie mam pojęcia, co innego się wydarzyło. Przynajmniej w chwili pisania notki…
Nauczona doświadczeniem będę w przyszłym roku spamować całemu światu o moich urodzinach. Coś nawet blogowego się w mojej główce pojawiło w tym temacie, ale poczekajcie jeszcze kilka miesięcy.
  • Maj

W maju przyszłego roku powinniście urządzić imprezę z okazji rocznicy mojego prawie debiutu na youtube’ach. W sumie, ciągle mówię, że vloguję, bo mnie kiedyś do tego zmuszono, a potem się spodobało, ale właściwie nie jest to do końca prawda. Wiedziałam, że 6. czerwca będę poza granicami województwa, a ktoś ważny wtedy obchodzi urodziny, więc chciałam dać tej osobie prezent. Nie wiedziałam, jak, więc nagrałam dwa filmiki (Jak się przypatrzycie, to widać, że to ten sam dzień, ten sam makijaż- może w jednym poprawiłam szminkę; zmieniłam uczesanie i koszulkę), jeden zamieściłam odpowiednio wcześniej, a drugi właśnie w czerwcu, a prezent dla jubilatki był schowany u jej siostry. 

Taka ładna akcja, a nigdy mnie o to nie pytaliście. Szkoda 😛 
Tak czy siak, od maja mogę Wam zrobić ciocioebciowy spis treści.

  • Czerwiec

W czerwcu zakończyłam kilkuletni etap w życiu pod nazwą „studia”. Nie wiem, ile prawdy jest w tym, że to najpiękniejszy okres w życiu człowieka. Myślę, że każdy taki może być, jeśli go człowiek takim uczyni. A moje studia? Kierunek z przypadku na jedynej uczelni, na jaką chciałam iść. Odkryłam swoje powołanie, choć pamiętam, że na jednym z ostatnich egzaminów zarzekałam się cudownej pani doktor, że to nie dla mnie, że nie widzę w tym sensu. Zresztą wtedy byłam o tym święcie przekonana i pracy szukałam w innych branżach. Ale byłam ślepa! Studia dostarczyły masę świetnych ludzi- przyjaciół i znajomych, imprez, doświadczeń i nowych spojrzeń na ogrom spraw. 

Mimo wielu błędów i wydarzeń, których wolałabym uniknąć (bo są dowodem na moją głupotę), będę wspominać dobrze ten okres. I każdemu, kto zapyta, będę doradzać, aby szedł na studia. Pal licho papierek; nie masz kasy- możesz pracować równocześnie. Tego czasu poszukiwań nic Ci nie zastąpi i dlatego warto i nie można tego zmarnować.

    • Lipiec

    Piękna absolwentka ciocia ebi miała szansę na wielki rozwój w karierze zawodowej. Ot tak, bez wysyłania CV, zgłosili się do niej genialni ludzie z propozycją dobrze płatnej pracy w świetnym środowisku w ważnym mieście. Rozmowa kwalifikacyjna? Ciasteczka, herbatka, żarciki, milusio. Wszyscy byli pewni, że już niedługo rozpoczniemy współpracę, bo zaiskrzyło. A tu ciocia ebi nagle doznała czegoś, co nazywa przeczuciem i powiedziała „sorry, ale nie” (ubierając to w ładniejsze słowa). Dlaczego? Mogę obwiniać tylko tamto magiczne słowo, ale nie żałowałam tej decyzji ani trochę. Gdybym się zdecydowała, nie byłabym teraz tutaj, a jestem w miejscu, o którym marzyłam. Muszę częściej ufać swojej intuicji.

    vlog 6, w którym ciocia ebi ogląda seriale 
    vlog 7, w którym ciocia ebi zostaje pisarzem

    podejmuję wyzwanie
    pierwszy pyszny piątek
    stylowa sobota
    nieuporządkowana niedziela
    raz, dwa, trzy, poniedziałek patrzy
    wnętrzarski wtorek
    świeżutka, światowa środa
    czarowny czytający czwartek 

    • Sierpień

    Nieprzespane noce, które powinnam była poświęcać na szukanie pracy, spędzałam myśląc o niebieskich migdałkach i wymyślając genialne rzeczy na vloga, których i tak nie zrealizowałam. (jeszcze… może… kiedyś…)
    Poza tym, rejestracja w urzędzie jako bezrobotna nie jest taka straszna jak ją malują. Choć, może to ja, i po prostu mam szczęście do dobrych ludzi?

    vlog 8, w którym ciocia ebi mówi o swoich planach
    Rozmowy z ciocią
    Jak zostać vlogerem – Problemy Pierwszego Świata
    vlog 9, w którym ciocia ebi się przeprowadza
    Duże cycki – Problemy Pierwszego Świata

    • Wrzesień

    We wrześniu zajmowałam się tyloma rzeczami, że udało mi się zagruzować tak pokój, że nie potrafię sobie z nim teraz poradzić. Dobra, szukam wymówek. Koniec z tym. 2015 nie przywitam porządkiem, ale mogę spróbować, żeby w pierwsze dni tego roku mieć możliwość nagrania cribsa. Przecież chcecie dokładnie zobaczyć, jakie książki mam na półkach, prawda? 😉

      • Październik

      W tym miesiącu przestałam bawić się w udawanie, dzięki poczułam się nieco ważniejsza. I dużo rzeczy poukładałam sobie. Wiadomo, że droga do ideału daleka, ale przynajmniej odkryłam, że idę w dobrą stronę.

      PS. Pod koniec października Róża zaczęła blogować. <3 Nie będę wskazywać palcem, kto miał pójść w jej ślady 😛

      Kapsuła czasu | Sezon 2 || Projekt One Tree Hill
      Pudełko marzeń | Sezon 3 || Projekt One Tree Hill
      vlog 10, w którym ciocia ebi robi update
      (ciocia) ebi dorwała się do youtube’a
      Kuchnia cioci ebi: makaron ze szpinakiem

      ej, a co z Twoim blogiem?
      małżeństwo od książek o okropnych rzeczach
      balkonowa trójka 
      jeszcze środa
      testy cioci ebi: łatwe ciacho
      nie ma mnie teraz w Paryżu!
      dwa filmiki
      start NaNoWriMo

      • Listopad

      Listopad minął mi tak szybko… Nadal się dziwię, gdy orientuję się, że jesień już dawno minęła. Jesień… Tak, to był dobry czas, kiedy odkryłam, że są rzeczy, które umiem robić. I to robić zajebiście (przepraszam za wyrażenie).
      I chyba nauczyłam się nie przejmować ludźmi, którzy mają mnie gdzieś. Za bardzo cenni są Ci, którym na mnie zależy, żebym zawracała sobie głowę tymi, którym przestałam być najwidoczniej potrzebna.

      Tag 4: Fifteen Festive Favourites

      poniedziałek patrzy, jaki film
      niezgodne myśli na czwartek
      gry planszowe to styl życia
      Dwudziestka Pani Musierowicz
      10 scen
      Pierwszy konkurs cioci ebi
      15 świąteczek

      • Grudzień

      Mówiłam już, że uwielbiam grudzień? Tegoroczny przyniósł mi wycieczkę do Warszawy (RENT! RENT! RENT!), prezenty i duże wyzwanie zawodowe, dobra, właściwie jego trailer, dzięki czemu z entuzjazmem przyglądam się temu 2015. To będzie dla mnie dobry rok. 

      W grudniu wydarzyły się też złe rzeczy, których się nie spodziewałam, ale dzięki nim, nauczyłam się, że nie mogę się obwiniać za wszystkie błędy tego świata. Będę czynić ten „kawałek obok siebie” lepszym, a o inny kurnik niech dbają osoby, których bezpośrednio to dotyczy.

      STOLICA HASHTAGÓW || Podróże cioci ebi
      ciocia ebi i TMI

      10 rzeczy, których „To właśnie miłość” nauczyło mnie o życiu

      No i co, to by było na tyle. Mam nadzieję, że w przyszłym roku nie zrobię takiej listy. Nie dlatego, że przepadnie ten blog w odmętach internetu, ale dlatego, że będzie tu tak wiele do uzupełniania, że z lenistwa nie będzie mi się chciało.

      Wypijcie moje zdrowie dzisiaj! <3