Z pomocą booking.com i tanich linii lotniczych mogłabym pewnie zrealizować moje marzenie już jutro. Ale gdzie w tym wyzwanie? Rozwiązanie na talerzu może i jest szybkie, wcześniej mogłabym się cieszyć spełnionym marzeniem, ale powolnymi kroczkami będę mogła cieszyć się nim dłużej. A przynajmniej, jak będą mi uciekać pieniążki z konta, będę mogła sobie wmawiać, że na to zasłużyłam. Mam nadzieję, że tę przygodę będziecie ze mną dzielić. 

Zgodnie z wczorajszą obietnicą, wyjaśniam Wam zasady. 
Wybrałam 115 filmów animowanych z wytwórni Disneya, pomagała mi przy tym wikipedia. Większość tych o Myszce Miki, Donaldzie czy Kubusiu Puchatku zostało wykreślonych (musiałam sobie dać szansę poprzez zmniejszenie liczby filmów, które staną się moją przepustką do wymarzonego miejsca) 
Jeśli oglądałam film wcześniej niż 3 lata temu, muszę zobaczyć go ponownie. Nie pamiętam już prawie nic z Herkulesa czy Dumbo, a wiem, że byłam na nich w kinie. Najwyższy czas sobie odświeżyć, bo skoro też celem tego projektu jest stworzenie czegoś na youtubka, dziwnie by to wyglądało, jakbym opowiadała o filmie, z którego nic nie zostało w mojej głowie poza poszczególnymi obrazami czy jedną piosenką. 
Wcześniej będę Wam mówiła, jaki film oglądam. I tu pytanie do Was.
W jakiej formie? Chcecie, żeby po prostu zdradzać tytuł na twitterze czy zagadkę we wpisie na fejsiku? A może na instagramie fragment jakiegoś kadru? Dajcie znać, która opcja się Wam najbardziej podoba. Chociaż w sumie, podoba mi się idea hashtagu #DisneyZagadka, krążaca gdzieś w internecie.
Ostatnia rzecz to prośba do Was. Bawcie się ze mną. Samej (dobra, wymusiłam na domownikach, żeby mi towarzyszyli) nie będzie aż tak fascynująco, jak byłoby to, gdybyśmy w różnych zakątkach Polski, mniej więcej w tym samym czasie. Co z tego wyniknie, nie wiem. Może znudzi mi się po pierwszych dwóch odcinkach, ale podejrzewam, że łatwiej i przyjemniej będzie to robić razem. 
Pomożecie? xD