10 pomysłów na wyznanie uczucia

Ostatnio ciągle jestem w podróży, więc wpisy rzadko, ale przecież nie mogę pozostać obojętna na tak zacne święto, jakie obchodziliśmy w ten weekend. Recenzji filmu, o którym wszyscy mówią nie będzie; parę lat temu przeczytałam pierwsze strony książki i kilka wyrywkowych ze środka i stwierdziłam, że to nie dla mnie, zarówno literacko, jak i fabularnie. A obejrzeć film dla „beki” czy po to, żeby później popisać się rzekomą elokwencją przy krytyce, cóż, szkoda mojego czasu i pieniędzy. 

W zamian proponuję Wam miłe zestawienie. Planowałam o nim napisać już w zeszły poniedziałek, ale nie wyszło, dlatego ze spóźnieniem otrzymujecie dzisiaj dziesięć pomysłów zaczerpniętych z seriali, które być może kiedyś się Wam przydadzą. Jakie to inspiracje? Odpowiem cytatem z Travisa:

Wyznanie miłości to prawie samobójstwo.
Dajesz komuś swoje serce jak na talerzu i co słyszysz?
„Możesz podać ketchup?

 PS. Tak, post będzie pełen gifków i obrazków.

Dlatego, jako dziewczę na serialach chowane, postanowiłam Wam pomóc i wyselekcjonować dziesięć fajnych pomysłów na to, jak sobie serialowi bohaterowie radzili w takich sytuacjach. Może coś Was zainspiruje. 

1. Wyczaruj deszcz
Ted Mosby powinien być wzorem dla nas wszystkich.  Facet o największym sercu i pasji, jaką można sobie wyobrazić. Mężczyzna, który nie czeka trzech dni, żeby zadzwonić do miłości swojego życia, który potrafi zorganizować dwuminutową randkę, który potrafi kochać i stać go na romantyczne gesty, bo lubi wyrażać uczucia. Ted przypomina nam o tym, jak ważne jest to „dawanie serca komuś na talerzu”. Nawet jeśli usłyszymy prośbę o ketchup, to przynajmniej spróbowaliśmy. A to przecież jest równie ważne.
W finałowym odcinku pierwszego sezonu dziewczyna, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia, miała opuścić Nowy Jork, jedynie deszcz spowodowałby anulowanie emisji programu i uniemożliwił wyjazd. Ted spędził więc cały dzień na dachu swojej kamienicy i… tańczył, tańczył, aż wytańczył tę cholerną burzę. Wtedy mógł pojechać do niej i pochwalić się swoim czynem i uczuciem.
Dlatego, Panie i Panowie, bierzmy przykład z Teda Mosby’ego i jego zaangażowania.

2. Kup ścianę
 Powinna tu być kiedyś notka o tym, dlaczego Pacey Witter jest najlepszą postacią ever. Ale teraz o jednym z momentów, kiedy widzowie dowiedzieli się, jak bardzo kocha on swoją przyjaciółkę (która awansowała na to stanowisko z pozycji „dziewczyna, która wkurza go najbardziej na świecie) Joey, oczywiście, nie dostrzegła tego, co my, choć pod wrażeniem była. A co takiego zrobił Pacey?
Kupił ścianę. (dobra, właściwie wynajął, ale kosztowała go równie drogo 😉 ) Chciał, żeby Joey mogła się rozwijać, żeby mogła dodać skrzydeł swojemu malarstwu i zmienić zwykły mur w dzieło sztuki. 
Kochanie kogoś to bycie przy tej osobie i wspieranie jej przy realizacji pasji. 


3. Zbuduj dom ze świeczek
Sztuczka Meredith polecana jest raczej dla tych, którzy mają już pewien związkowy staż. Mogłaby dobrze służyć jako oświadczyny ( jeśli potrzebujecie serialowo-filmowego natchnienia w tym temacie, to zapraszam tutaj), jako piękna deklaracja uczucia. 
Logistycznie nieco trudne. Wymaga działki, na której chcielibyście kiedyś zbudować z ukochaną osobą dom, i mnóstwa świeczek. Przydałaby się też dobra pogoda i trzeba pamiętać, że zadziała tylko w nocy. Ale efekt? Niesamowity. 

4. Przywieź diabelski młyn pod jego dom
W ramach szerzenia miłości do Everwooda, jednego z najcieplejszych seriali, jakie znam, postanowiłam się podzielić z Wami finałową sceną, która może zawierać śladowe ilości spoilerów. Mamy głównych bohaterów, których ciągnie do siebie i odpycha (okoliczności takie…), coś czują, ale im nie wychodzi i tak przez kilka lat. I w momencie, kiedy bohaterka wie, że to jest TO i chce tego związku korzysta z nauki „wielkich gestów” i przywozi pod mieszkanie chłopaka diabelski młyn- rzecz znacząca dla ich związku, dla początków ich przyjaźni, o. 
Wspomnienie służy jej jako podpórka do miłosnej deklaracji. Pokazuje to, czym byli i czego oczekują od przyszłości. Poza tym, uwielbiam lunaparki, więc byłabym zachwycona. 

5. „Skompromituj się” przed całą szkołą
Dla niektórych publiczne deklaracje uczucia to najlepsza rzecz pod słońcem. Nie należę do takich osób. Seth Cohen raczej też nie, ale mimo to, zdecydował się, by w taki sposób walczyć o uczucie ukochanej. I podziałało. Czasami wystarczy wyciągnąć do kogoś rękę i Wasze życie może się odmienić. Tylko trzeba mieć jaja, trzeba mieć odwagę. 

6. Napisz 82 listy
Jeden z najpiękniejszych cytatów z One Tree Hill brzmi „This is how I spent my summer, Luke. Wanting you”. Wypowiedziane po wręczeniu pudełka pełnego listów. Listów, które pisała w czasie rozłąki i które miała zachować tylko dla siebie. Okoliczności zmusiły ją do „podania swojego serca na talerzu”. Zresztą, co ja będę. Oddam to mądrzejszym ode mnie, czyt. zobaczcie scenę:



7. Ułóż piosenkę
Byłoby niefair cytować Radiostację Roscoe i nie zawrzeć tutaj sceny z tego serialu, który w pewnym sensie ukształtował mnie i mój światopogląd, gdy dzieciakiem byłam. Jedna z głównych bohaterek miała problem z wyznaniem swojemu chłopakowi tego, co do niego czuje. Słowami piosenki śpiewanej ze sceny ułatwiła sobie sprawę, więc jej recepta prosta: wyznaj uczucia poprzez sztukę. Ba, natchnienie płynące prosto z miłości mogłoby służyć za podstawę do stworzenia czegoś  wielkiego, co zapamiętają następne pokolenia. Pomyślcie o tym, bo pomysł bardzo dobry, choć pewnie męczący (każdy artysta lubi narzekać na swój los)

8.  Wybablaj przez pomyłkę
Czasami uczucie jest tak oczywiste, że deklaracja wpada pomiędzy zdania i nawet jej nie zauważymy. I dobrze. Nie myślimy, czujemy. Tak powinno być. Bo to płynie z samego środka.
Tak było w przypadku Nicka i Jess z New Girl, choć owa deklaracja została zauważona i reakcja, cóż, no mogła niejednego zadziwić. Ale to nieważne. (A co jest ważne, patrz: koniec notki)

9. Pocałuj ją, głuptasie!
Nie mogło zabraknąć też w zestawieniu jednej z moich ulubionych par. Oczywiście, jak jest się Loganem, ma się ułatwienie w postaci talentu do układania przemów, które wgniatają w fotel. Ale tym razem zrobił coś innego, pocałował ją, a ona odwzajemniła pocałunek.
Czasami wystarczy tylko tyle, a mogą się Wam przydarzyć rzeczy, o jakich nie śniliście. Oczywiście, nie mówię tutaj o tym, żebyście łazili i całowali nieznajomych, ale jeśli czujecie, że ciągnie Was do kogoś, może warto zamienić „co by było, gdyby…” na jakieś działanie?

10. Przygotuj musical
Zwycięzcą w tym zestawieniu jest bezapelacyjnie Jimmy Chance z Dorastającej Nadziei. Jeśli nie widzieliście serialu, to koniecznie nadróbcie  (Skończyliśmy właśnie trzeci sezon i zakończył się idealnie, dlatego boję się ruszać czwarty, więc jeśli widzieliście, to powiedzcie, czy mamy zaryzykować. ) Wracając jednak do sceny, główny bohater od dawna podkochiwał się w swojej koleżance z pracy. Niestety, ona była w związku, więc mógł ograniczać ich przyjaźń tylko do przyjaźni właśnie. Aż do pamiętnych Walentynek, kiedy jego mama wpadła na pomysł, żeby sprawić, że Sabrina zzielenieje z zazdrości. Chłopak wynajął aktorkę do udawania jego dziewczyny i poszli na podwójną randkę. I łohoho, już nawet nie zazdrość, ale Sabrina zaczęła porównywać swój związek do tego, który ma Jimmy i wypadła dość blado. Nic dziwnego, że jeszcze tego samego dnia rozstała się ze swoim chłopakiem. 
I co teraz? Jimmy wiedział, że nigdy nie wybaczyłaby mu kłamstw, ale mimo to, dzwoni i mówiąc, że jego dziewczyna chora, mogliby wyjść razem na walentynkowy wieczór. Idą do teatru, a tam najbardziej oryginalny spektakl świata, który przedstawiał szczegóły z życia Jimmy’ego i Sabriny z wyjaśnieniami i domówieniami. A co było dalej? Ode mnie się nie dowiecie teraz, czternasty odcinek drugiego sezonu za to polecam.

Pamiętajcie, że nawet jeśli macie genialny pomysł na wyznanie komuś uczucia, a to wypali zupełnie inaczej, nie przejmujcie się. Jeśli Wasze uczucie jest szczere i druga osoba je odwzajemnia, nawet wpadka w takiej chwili nie jest taka straszna. Ba, może kiedyś będzie dobrą anegdotką dla wnuków. 
Dużo miłości!