Wypadałoby kilka słów na temat tego, czym NaNoWriMo jest, gdyż inicjatywa zacna, a wydaje mi się, że zbyt mało osób o niej słyszało. Nazwa ta to skrót od National Novel Writing Month (teraz właściwie powinno być też ‚inter’ z przodu, ale tak też jest dobrze 😉 ), czyli jak możecie sobie przetłumaczyć miesiąc pisania powieści. Czy można napisać powieść w miesiąc? Cóż, grupa zapaleńców, która rejestruje się na tamtej stronie twierdzi, że tak. Ja również, chociaż do tej pory mi się to nie udało. Ten listopad jednak wykorzystam lepiej, bo będziecie śledzić moje postępy.

Pod całkowicie roboczym tytułem i okładką ukrywa się mój nanowrimowyprojekt. Jeśli chcecie go śledzić, wystarczy, że wejdziecie na mój profil i w statystyki powieści.  Liczę na Waszą pomoc. Na to, że będziecie mnie motywować do tych 1666 słów dziennie. Że będziecie udzielać mi rad. Że za miesiąc będę mogła się pochwalić czymś rzeczywistym.

Wiem, że start jest za dwa dni, ale chciałam napisać o tym wcześniej (czwartki u mnie to poniekąd podobna tematyka) Może jeszcze ktoś z Was będzie chciał dołączyć? Te dwa dni możecie wykorzystać na planowanie lub  po prostu w sobotę zacznijcie z białą kartką czy arkuszem w Wordzie.
Powodzenia!