Chciałam kupić Funko Pop, ale zainwestowałam w Kosmos

  Pewnego dnia mąż odebrał mnie z pracy. Zerknął na moje biurko i stwierdził, że muszę je uczynić bardziej moim. Uznałam, że to dobry pretekst, żeby w końcu kupić pierwszego Funko Pop. Szczęście mi sprzyjało, bo akurat dostałam wiadomość, że pojawiła się Luna Lovegood w sklepie, o którym myślałam. I już miałam wydać te kilkadziesiąt…