wnętrzarski wtorek

Nie jaram się dekoracją wnętrz. Mam znajomych, którzy godzinami potrafiliby o tym rozmawiać. Ja się na tym nie znam. A mimo to, przeglądam strony, na których ludzie w ciekawy sposób urządzają mieszkania, rozprawiają o designie, odwiedzam Ikeę, zachwycając się niektórymi tamtejszymi stylizacjami. Dlaczego to robię? Powód jest bardzo prozaiczny. Teoretycznie rzecz biorąc, mam mieszkanie w stanie bardzo surowym. Gdy sobie wyobrażam przyszłe życie, to właśnie tam, w idealnych, wymarzonych wnętrzach. Rzeczywistość raczej odsuwa od tej wizji, ale pomarzyć chyba sobie mogę?
Tak więc wtorki zostały przeznaczone na marzenia. O takiej wersji przyszłości. Będę się dzielić pomysłami, będę pokazywać, jakie rozwiązania mi się podobają. Kto wie, może na emeryturze uda mi się je zrealizować? Przy okazji, oto strona, na której dzielę się bardziej obrazkowo swoim wnętrzarskim i ogrodniczym gustem. Luźne refleksje na tematy związane z mieszkaniem i pomieszkiwaniem też się tutaj znajdą. Na przykład, podzielę się refleksją na temat koloru ścian a czucia się w nich. To zaskakujące, jak wpływa to na człowieka i każdy powinien odnaleźć taki kolor, który najbardziej odpowiada temu właściwemu wnętrzu. A skoro o nim mowa, to tu odsyłam raczej do niedzieli, która podejrzewam stanie się najbardziej prywatną.

Myślicie, że będzie nudno? Hah! Mylicie się, robaczki, gdyż wraz z pewną kreatywną osóbką pobawimy się w „blogowanie b2b” (tak, nazwa została wymyślona trzy sekundy temu; pozdrawiamy człowieka, który wprowadza w nas w terminologię muzyki elektronicznej). We wtorki piszę moją wnętrzarską notkę, którą kończę zadaniem tematycznym, a w czwartek alniac odpowiada na to zagadnienie, by później rzucić „wyzwanie” mnie. I ja odpowiadam we wtorek, zadanie, notka w czwartek. Posty tutaj, posty tam. Jest impreza! <3

ZADANIE DLA ALNIAC
Fascynuje mnie farba Chalkboard Paint i z pewnością skorzystam z niej w moim wymarzonym domku. Ale jak? Szukam pomysłów, ciekawych stylizacji i możliwości wykorzystania tego dość drogiego (chyba!) cudeńka.
Do „zobaczenia” w czwartek 😉